Początki w branży graficznej. Wywiad z Kingą Łakomy
Kinga przez lata pracowała w różnych branżach, aż pewnym momencie poczuła, że to zupełnie nie jej bajka. Dlatego dziś projektuje grafiki i powoli buduje portfolio. Porozmawiałam z nią o tym, jak zaczęła, co ją zaskoczyło i dlaczego uważa, że początki w branży graficznej wcale nie wymagają talentu do rysowania. Tylko odwagi, żeby w ogóle zacząć!
Na początku powiedz proszę kilka słów o sobie
Kim jesteś i czym się zajmujesz?
Nazywam się Kinga. Z wykształcenia jestem technikiem administracji i do tej pory zajmowałam się głównie wypełnianiem dokumentów i obsługą klientów. Po jakimś czasie jednak zrozumiałam jednak, że to nie moja bajka. Zawsze miałam duszę artystki- od dziecka ciągnęło mnie do rysunku, ale dorosłe życie i rozsądek na chwilę zagłuszyły tę pasję. Na szczęście gen kreatywności wygrał! I tak poświęciłam się projektowaniu graficznemu, łącząc artystyczne zacięcie z technicznymi umiejętnościami, których stale się uczę.
Jak wyglądały Twoje początki w branży graficznej?
Zaczęło się od zainstalowania darmowych programów graficznych i zrobienia przykładowych projektów dla zabawy. Sprawiało mi to wielką frajdę. W pewnym momencie pomyślałam: „A gdyby tak przenieść to, co mam w głowie na ekran komputera?” I tak zaczęłam sobie powoli tworzyć dla siebie małe projekty.
Śledząc profile innych grafików i oglądając rolki o projektowaniu trafiłam na kurs Weroniki, po którym zdecydowałam się dołączyć do Akademii Projektowania.
Jaki był Twój pierwszy projekt, który wykonałaś?
Poza koślawymi laurkami w Paincie z czasów dzieciństwa? 🙂 To moim pierwszym poważnym wyzwaniem był projekt „Pure Glow” realizowany podczas kursu. Ostatecznie wyszedł całkiem nieźle.
Co Cię najbardziej zaskoczyło w pracy grafika – coś, czego się wcześniej nie spodziewałaś?
Zaskoczyło mnie to, że projektowanie graficzne to w większości myślenie i analiza a reszta to „klikanie”. Myślałam, że grafik siada i tworzy coś ładnego. Tymczasem okazało się, że za każdym projektem stoi psychologia, dobór kolorów, kompozycja i masa zasad projektowania, o których zwykły odbiorca nie ma pojęcia. A drugim przekonaniem było, że grafik musi umieć ładnie rysować, co wcale nie jest prawdą.
A drugim przekonaniem było, że grafik musi umieć ładnie rysować, co wcale nie jest prawdą.
Jakie wyzwania napotkałaś na początku nauki grafiki? Jak sobie z nimi radziłaś?
Kiedy pierwszy raz otworzyłam Photoshopa liczba ikon, funkcji czy skrótów klawiszowych mnie przeraziła. Nie wiedziałam, od czego zacząć. Stosowałam metodę małych kroków. Przestałam próbować ogarnąć cały program na raz. Dawałam sobie czas. Jednego dnia próbowałam, jak działają maski, a drugiego testowałam tylko narzędzie Pen Tool.
Czy miałaś moment zwątpienia w trakcie nauki? Co pomogło Ci się nie poddać?
Oczywiście! Zazwyczaj wtedy, gdy moja wizja w głowie wyglądała jak dzieło sztuki, a na ekranie wychodził nowoczesny abstrakcjonizm i nic nie zgadzało się z pierwotnym planem. Aby się nie poddać, stosowałam metodę prób i błędów. Klikałam, klikałam i usuwałam, aby znowu kliknąć kolejną funkcję aż po kilku nieudanych próbach zaczęło wychodzić.

Dlaczego zdecydowałaś się na dołączenie do Kursu Projektowania Graficznego od podstaw?
Na kurs zdecydowałam się, ponieważ chciałam podejść do grafiki na poważnie i zyskać ustrukturyzowaną wiedzę od A do Z. Jako osoba, która wchodziła na zupełnie nową ścieżkę, potrzebowałam solidną dawkę wiedzy. Po obserwowaniu Weroniki na social mediach i po jednym darmowym szkoleniu zaczęłam naukę w Akademii Projektowania.
Na kurs zdecydowałam się, ponieważ chciałam podejść do grafiki na poważnie i zyskać ustrukturyzowaną wiedzę od A do Z. Jako osoba, która wchodziła na zupełnie nową ścieżkę, potrzebowałam solidną dawkę wiedzy.

Czy miałaś wcześniej doświadczenie związane z grafiką, zanim zapisałaś się na to szkolenie? Czy zaczynałaś zupełnie od zera?
Jeśli chodzi o zasady projektowania, hierarchii czy profesjonalne programy to zaczynałam absolutnie od zera. Byłam totalnym laikiem. Moim jedynym kapitałem początkowym było wyczucie estetyki.
Czy Kurs Projektowania pomógł Ci wystartować w branży graficznej i Twoim życiu zawodowym?
Zdecydowanie tak. Przede wszystkim dał mi odwagę i narzędzia do tego, by w ogóle zacząć myśleć o sobie jako graficzce. Przestałam traktować to jako odległe marzenie, a zaczęłam jako realny plan na życie.
Zdecydowanie tak. Przede wszystkim dał mi odwagę i narzędzia do tego, by w ogóle zacząć myśleć o sobie jako graficzce. Przestałam traktować to jako odległe marzenie, a zaczęłam jako realny plan na życie.
Który projekt był dla Ciebie największym wyzwaniem i dlaczego?
Największym wyzwaniem był projekt „Pure Glow” realizowany na kursie. Musiałam połączyć mnóstwo elementów, zachowując spójność, hierarchię i wszystkie zasady projektowania. Z racji, że byłam totalnym amatorem, nie było to takie łatwe.
Jak wyglądało Twoje portfolio na początku w branży graficznej i jak prezentuje się dzisiaj?
Cały czas poszerzam swoje portfolio ponieważ jestem na początku mojej drogi graficznej.

Jak wygląda Twój dzień pracy?
Obecnie intensywnie się rozwijam, mój dzień to balans pomiędzy nauką a praktyką. Zaczynam od dobrej kawy i spaceru z psem. Codziennie przeglądam portale z inspiracjami, co traktuję jako świetny rozruch dla mózgu. Potem siadam do projektowania, robię ćwiczenia i testuję funkcje, by poszerzać swoją wiedzę.
Jakie umiejętności poza samym projektowaniem uważasz za istotne dla sukcesu w tej dziedzinie?
Komunikatywność i umiejętność przyjmowania krytyki. Możesz być genialnym twórcą, ale jeśli obraża Cię konstruktywny feedback, to daleko nie zajedziesz. W tej branży trzeba umieć dostosować się do potrzeb klientów, nawet jeśli nasza wizja nie do końca pokrywa się z ich oczekiwaniami. Przydaje się również cierpliwość oraz dobra organizacja czasu.
W tej branży trzeba umieć dostosować się do potrzeb klientów, nawet jeśli nasza wizja nie do końca pokrywa się z ich oczekiwaniami. Przydaje się również cierpliwość oraz dobra organizacja czasu.

Jak organizujesz sobie pracę i projekty? Masz jakieś sprawdzone metody lub narzędzia?
Zazwyczaj planuję sobie czas, który mam przeznaczyć na projekty. Lubię zapisywać sobie wszystko w zwykłym notatniku lub kalendarzu. Ważne rzeczy zaznaczam kolorowymi zakreślaczami lub przyklejam małe karteczki. Dzięki temu mam wszystko pod kontrolą i o niczym nie zapominam.
Czy coś zmieniło się w Twoim postrzeganiu samej siebie od czasu, gdy zaczęłaś projektować?
O tak! Przez lata myślałam, że praca związana z administracją jest praktyczna i rozsądna. Jednak myliłam się. Projektowanie graficzne uświadomiło mi, że nigdy nie jest za późno na zmianę i że moja artystyczna wrażliwość, którą kiedyś uważałam za „mało praktyczną”, jest moją największą zaletą.
Jakie są Twoje ulubione źródła inspiracji?
Inspiruje mnie wszystko wokół: od natury, sztuki czy gier komputerowych aż po profile na Behance, czy Pintereście. Bardzo dużo czerpie też z rękodzieła. Często tekstury, kolory czy formy, które dostrzegam w tradycyjnym rzemiośle, próbuje w jakiś sposób przełożyć na świat cyfrowy.
Jaki jest Twój ulubiony typ projektów?
Aktualnie moim ulubionym typem projektów są identyfikacje wizualne i grafika produktowa. Lubię też tworzyć plakaty czy posty na social media. Interesuje mnie również projektowanie 3D.

Jakie są Twoje sposoby na utrzymanie kreatywności?
Kiedy czuję, że dopada mnie blokada twórcza, po prostu odpuszczam. Robię sobie przerwę na spacer z psem, idę do ogrodu, włączam ulubioną muzykę. Odcięcie od ekranu to najlepszy reset dla kreatywności.
Odcięcie od ekranu to najlepszy reset dla kreatywności.
Z jakiego projektu jesteś dziś najbardziej dumna i dlaczego?
Najbardziej dumna jestem z projektu, który wykonałam na Kursie Projektowania Graficznego. Kosztował mnie wiele godzin pracy, przemyśleń i ogromu zwątpień. Jako osoba bez wcześniejszego doświadczenia poczułam niesamowitą dumę, gdy na egzaminie praktycznym Weronika powiedziała, że mój projekt wygląda profesjonalnie. Usłyszeć takie słowa od doświadczonej graficzki to ogromny wiatr w skrzydła!

Czy masz rady lub wskazówki dla osób, które również są na początku w branży graficznej, kreatywnej?
Moja najważniejsza rada to przestań czekać na „idealny moment” i jeśli to czujesz, po prostu zacznij. Nie przejmuj się też tym, że na początku programy wydają się skomplikowane – to tylko narzędzia, których z czasem bez problemu się nauczysz.

Twoje plany na najbliższą przyszłość to…
Dalszy rozwój, znalezienie własnego stylu, szlifowanie warsztatu oraz zdobycie pierwszych zleceń. Chcę po prostu projektować jak najwięcej, uczyć się nowych technik, oraz że zmiana zawodowa na rzecz pasji była najlepszą decyzją, jaką mogłam podjąć.
Dziękuję Kinga za wzięcie udziału w wywiadzie i podzielenie się tym, jak wyglądały Twoje początki w branży graficznej!
Dziękuję Ci serdecznie za zaproszenie i możliwość opowiedzenia swojej historii oraz zaprezentowania projektów 🙂
Chcesz pójść śladem Kingi i zacząć tworzyć profesjonalne projekty? Zapisz się na listę oczekujących i nie przegap startu kolejnej edycji Kursu Projektowania Graficznego. 💾

Projektantka, która zamieniła administracyjne biurko na Photoshopa i udowodniła sobie, że nigdy nie jest za późno, żeby zacząć robić to, co się kocha.
Dodaj komentarz