GrafikaPoczątki w branży graficznej. Wywiad z Dorotą Kozioł
Weronika Wolska, założycielka Akademii Projektowania i twórczyni Kursu Projektowania Graficznego, stoi przy biurku z laptopem i notesem, symbolizując pracę w projektowaniu graficznym, designie, grafice komputerowej oraz działalność freelancera i grafika działającego na swoim.

Początki w branży graficznej. Wywiad z Dorotą Kozioł

Początki w branży graficznej bywają pełne prób, błędów i małych zwycięstw, które w końcu układają się w spójną ścieżkę kariery. Dorota Kozioł to doskonały przykład tego, jak z pasją, konsekwencją i odrobiną odwagi można odnaleźć swoje miejsce w świecie grafiki. Zaczynała od nieśmiałych eksperymentów na studiach, tworząc projekty „po cichu, dla siebie”. Jej pierwsze zawodowe doświadczenia były jak skok na głęboką wodę – pełne wyzwań, nauki na własnych błędach i prób odkrycia, kim naprawdę chce być jako projektantka.

Na początku powiedz proszę kilka słów o sobie

Kim jesteś i czym się zajmujesz?

Z wykształcenia jestem pedagogiem medialnym, ale serce zawsze ciągnęło mnie w stronę grafiki. Mimo że brakowało mi wtedy podstaw i technicznych umiejętności, już na studiach nieśmiało próbowałam swoich sił, tworzyłam coś po cichu, dla siebie, bo czułam, że chcę dać z siebie więcej.

Po studiach trafiłam do jednostki samorządowej, gdzie zaczęłam pracę w wydziale związanym z promocją. To było jak skok na głęboką wodę, ale właśnie dzięki temu odważyłam się tworzyć pierwsze projekty graficzne. Wciąż czułam się wtedy jak dziecko, które błądzi, nie wie, czy dobrze idzie, ale uparcie szuka, potyka się i wstaje, by iść dalej. Podkreślę, że wszystkiego musiałam uczyć się wtedy sama.

W pewnym momencie zrozumiałam, że chcę czegoś więcej i właśnie wtedy natrafiłam na Twoją Akademię Projektowania. To był przełom. Zyskałam wiarę w siebie, solidne podstawy i kierunek, którego mi brakowało. Dziś z dumą mogę powiedzieć, że zajmuję się grafiką, moim tzw. dzieckiem jest miejsce, gdzie tworzę papeterię okolicznościową, przekładam marzenia ludzi na papier i dodatkowo współpracuję też z agencjami, projektując wizualnie grafiki dla różnych firm.

To nie była prosta droga, ale każda przeszkoda doprowadziła mnie do miejsca, w którym wreszcie zaczynam czuć, że jestem na swoim miejscu.

Dorota Kozioł – absolwentka Kursu Projektowania Graficznego w Akademii Projektowania Weroniki Wolskiej, podczas wywiadu o projektowaniu graficznym, grafice komputerowej, designie i pracy jako freelancer w branży kreatywnej.
Dorota Kozioł – zdjęcie portretowe.

Jak wyglądały Twoje początki w branży graficznej?

Właściwie już częściowo odpowiedziałam na to pytanie wcześniej. Moja droga zaczęła się jeszcze na studiach. To właśnie wtedy narodziła się we mnie ta iskra, chociaż jeszcze nie do końca wiedziałam, dokąd mnie zaprowadzi.

Prawdziwe pierwsze kroki postawiłam dopiero w pracy w jednostce samorządowej, gdzie pełniłam funkcję graficzki. Tam zaczęłam tworzyć swoje pierwsze, jeszcze bardzo nieśmiałe realizacje. To było dla mnie jak odkrywanie nowego języka, czasem nieporadnie, ale z ogromną ciekawością i rosnącą pasją. Każdy projekt był dla mnie szansą, by spróbować czegoś nowego i nauczyć się czegoś o sobie.

Projekt opakowania „Projekt Kwiat” wykonany przez Dorotę Kozioł, absolwentkę Kursu Projektowania Graficznego w Akademii Projektowania prowadzonej przez Weronikę Wolską – przykład pracy graficznej z obszaru projektowania graficznego, designu i grafiki komputerowej, rozwijającej umiejętności freelancera i grafika w branży kreatywnej.
Projekt graficzny na egzamin praktyczny Kursu Projektowania Graficznego autorstwa Doroty Kozioł.

Jaki był Twój pierwszy projekt, który wykonałaś? 

Nie pamiętam dokładnie, który projekt był absolutnie pierwszy, ale jeśli dobrze sięgam pamięcią, to był to jeden z tych studenckich, prosty w założeniu, a dla mnie wtedy ogromnie ważny. Mieliśmy zaprojektować własną koszulkę.

Pamiętam, jak długo się z tym mierzyłam. Bardzo chciałam, żeby ten projekt był w 100% „mój”, żeby coś dla mnie znaczył. W końcu stworzyłam grafikę z trzema żarówkami i hasłem: Uśmiech kosztuje mniej niż prąd, a daje więcej światła”. To był projekt, z którego wtedy byłam zadowolona i zarazem niedoskonały technicznie. Dziś pewnie spojrzałabym na niego z przymrużeniem oka, ale wtedy był to dla mnie pierwszy krok w kierunku tworzenia czegoś, co niesie emocje.

Co Cię najbardziej zaskoczyło w pracy grafika – coś, czego się wcześniej nie spodziewałaś?

Chyba najbardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo praca grafika wiąże się z wewnętrzną walką z tym, żeby ciągle coś ulepszać. Na początku miałam ogromną trudność z zaakceptowaniem, że coś może być „wystarczająco dobre”, nawet jeśli nie jest idealne w moich oczach. Kiedy projekt nie był dobry w moich oczach albo nie czułam z nim emocjonalnej więzi, potrafiłam zaczynać wszystko od nowa, szukać lepszego pomysłu i formy.

Praca grafika wiąże się z wewnętrzną walką z tym, żeby ciągle coś ulepszać. Na początku miałam ogromną trudność z zaakceptowaniem, że coś może być „wystarczająco dobre”.

Zaskakujące było też to, jak bardzo trzeba umieć okiełznać własną kreatywność. Brzmi to może dziwnie, ale kiedy głowa nieustannie podsuwa nowe pomysły, obrazy, kierunki, czasem trudniej jest to wszystko uporządkować niż coś wymyślić od zera. Myślę, że każda osoba o artystycznym zamiłowaniu dobrze wie, o czym mówię.

Szyld z literą „K” zaprojektowany w stylu retro, umieszczony na elewacji budynku – przykład identyfikacji wizualnej wykonanej przez Dorotę Kozioł, absolwentkę Kursu Projektowania Graficznego w Akademii Projektowania Weroniki Wolskiej. To praca pokazująca praktyczne wykorzystanie umiejętności z zakresu grafiki komputerowej, designu i projektowania graficznego, które pozwalają freelancerom i grafikom działać na swoim w branży kreatywnej.
Projekt graficzny na egzamin praktyczny Kursu Projektowania Graficznego autorstwa Doroty Kozioł.

Jakie wyzwania napotkałaś na początku nauki grafiki? Jak sobie z nimi radziłaś? 

Na początku największym wyzwaniem było dla mnie tworzenie „czegoś z niczego”. Często w bardzo krótkim czasie. Towarzyszyło mi wtedy jedno powracające pytanie: jak rozbudzić w sobie kreatywność, gdy w głowie panuje cisza, a pomysły nie chcą przyjść?

Drugim, równie dużym wyzwaniem, była sama nauka, trochę po omacku. W mojej pracy w jednostce samorządowej każdego dnia pojawiały się nowe zadania, które trzeba było zrealizować „na wczoraj”. Często nie miałam gotowych rozwiązań, ani nawet wystarczającej wiedzy, więc uczyłam się wszystkiego w biegu, metodą prób, błędów i wytrwałych poszukiwań.

To były trudne momenty, ale z perspektywy czasu widzę, że właśnie one mi pomogły. Każde takie wyzwanie było też okazją do tego, by nauczyć się czegoś nowego, zaufać sobie i zbudować w sobie przekonanie, że dam radę, nawet jeśli nie od razu.

Czy miałaś moment zwątpienia w trakcie nauki? Co pomogło Ci się nie poddać?

Zdecydowanie tak, tych momentów zwątpienia było sporo, zwłaszcza na samym początku mojej drogi z grafiką. Zmagałam się wtedy nie tylko z brakiem doświadczenia, ale przede wszystkim z brakiem wiary w siebie. Towarzyszył mi stres, presja, a w głowie nieustannie pojawiały się pytania: czy to ma sens? Czy dam radę? Prawda jest taka, że te myśli nadal czasem wracają, ale mimo wszystko nigdy się nie poddałam. Pomogła mi w tym moje silne przekonanie, że chcę się rozwijać, że chcę dawać z siebie wszystko, bo naprawdę kocham to, co robię.

Nie raz były trudne dni, nieprzespane noce, godziny spędzone na szukaniu odpowiedzi i rozwiązań. Czasami czułam się zagubiona. Jestem taką osobą, że nawet jeśli dopracowywanie szczegółów mnie hamuje, to jednocześnie potrafi napędzać. Mobilizuje mnie do tego, żeby być lepszą wersją siebie, żeby nie odpuszczać. Mimo że brzmi to bardzo „książkowo”, to naprawdę tak jest.

Dlaczego zdecydowałaś się na dołączenie do Kursu Projektowania Graficznego od podstaw

Zdecydowałam się dołączyć do Kursu Projektowania Graficznego, bo znalazłam się wtedy w takim momencie życia, w którym czułam, że muszę odnaleźć siebie na nowo. Wiedziałam, że grafika to coś, co mnie porusza, co daje mi poczucie spełnienia, ale jednocześnie miałam wrażenie, że stoję w miejscu.

Miałam już pewne podstawy, zdobyte intuicyjnie, przez doświadczenie w pracy, ale wciąż były to tylko przypuszczenia, własne domysły, które nie zawsze dawały pewność, że idę we właściwym kierunku. Wiedziałam, że jeśli chcę się rozwijać, potrzebuję solidnych fundamentów, potrzebuję zrozumieć, jak to wszystko działa „od środka”.

Miałam w głowie mnóstwo pomysłów, ale brakowało mi narzędzi, by przekuć je w konkretne, przemyślane projekty. Czułam, że to jest ten czas, kiedy muszę dać sobie szansę, by się nauczyć, nie po to, żeby być idealną, ale po to, by czuć się pewniej w tym, co robię.

Projekt graficzny social media przygotowany przez Dorotę Kozioł, absolwentkę Kursu Projektowania Graficznego w Akademii Projektowania Weroniki Wolskiej – przykład profesjonalnego designu i grafiki komputerowej rozwijającej kompetencje freelancera i grafika w branży kreatywnej.
Projekt graficzny autorstwa Doroty Kozioł.

Czy miałaś wcześniej doświadczenie związane z grafiką, zanim zapisałaś się na to szkolenie? Czy zaczynałaś zupełnie od zera?

Tak, jak wspominałam wcześniej, miałam już za sobą pierwsze, niepewne kroki w świecie grafiki. Były to początki pełne prób i błędów, trochę chaotyczne.

Dopiero gdy rozpoczęłam pierwsze lekcje Twojego kursu, wszystko zaczęło nabierać kształtu i pewności. Ten kurs okazał się dla mnie prawdziwym przełomem, nie tylko dał mi solidną wiedzę i konkretne narzędzia, ale przede wszystkim pomógł uwierzyć w siebie i swoje możliwości.

Dopiero gdy rozpoczęłam pierwsze lekcje Twojego kursu, wszystko zaczęło nabierać kształtu i pewności. Ten kurs okazał się dla mnie prawdziwym przełomem, nie tylko dał mi solidną wiedzę i konkretne narzędzia, ale przede wszystkim pomógł uwierzyć w siebie i swoje możliwości.

Dzięki temu szkoleniu moja ścieżka stała się klarowniejsza, zyskałam odwagę, by tworzyć świadomie i z większą pewnością.

Czy Kurs Projektowania pomógł Ci wystartować w branży graficznej i Twoim życiu zawodowym? 

Zdecydowanie tak. Kurs Projektowania był dla mnie prawdziwym punktem zwrotnym i początkiem nowego etapu w mojej karierze. Przez długi czas szukałam swojej drogi, przestrzeni, w której mogłabym tworzyć coś naprawdę swojego, z pasją i zaangażowaniem. Dołączenie do Akademii Projektowania było momentem, w którym podjęłam odważną decyzję: zrezygnowałam z dotychczasowej pracy i postawiłam wszystko na jedną kartę. To był krok w nieznane, ale dziś wiem, że był to jeden z najlepszych wyborów w moim życiu zawodowym.

Dzięki kursowi zdobyłam nie tylko konkretne umiejętności, ale też ogromną pewność siebie. To właśnie wtedy odważyłam się stworzyć własne miejsce, gdzie tworzę papeterię okolicznościową, która pomaga innym wyrażać emocje i upamiętniać ważne chwile w piękny, unikalny sposób.

Dzięki kursowi zdobyłam nie tylko konkretne umiejętności, ale też ogromną pewność siebie. To właśnie wtedy odważyłam się stworzyć własne miejsce, gdzie tworzę papeterię okolicznościową, która pomaga innym wyrażać emocje i upamiętniać ważne chwile w piękny, unikalny sposób.

Kurs otworzył przede mną wiele drzwi. Dziś współpracuję z agencjami marketingowymi, wykonuje realizacje graficzne dla osób, które potrzebują spójnej identyfikacji wizualnej, a także tworzę i montuję krótkie rolki, wspierające firmy w budowaniu ich wizerunku w sieci. Może to nie są wielkie rzeczy na skalę świata, ale dla mnie są spełnieniem marzeń.

Czuję, że jestem na właściwej drodze. Robię to, co kocham i mam podstawowe narzędzia, by się w tym stale rozwijać. Ten kurs naprawdę zmienił moje życie i pozwolił mi zacząć wszystko od nowa, tym razem po swojemu.

Początki w branży graficznej. Materiały wizualne z Instagrama Doroty Kozioł, absolwentki Kursu Projektowania Graficznego w Akademii Projektowania Weroniki Wolskiej. Grafika pokazuje przykłady projektów ślubnych – od zaproszeń po inspiracje stylistyczne, zaprezentowane w estetycznej formie. To przykład praktycznego zastosowania wiedzy z zakresu projektowania graficznego, designu i grafiki komputerowej, jakie zdobywają przyszli graficy i freelancerzy dzięki kursowi w branży kreatywnej.
Projekt graficzny autorstwa Doroty Kozioł.

Który projekt był dla Ciebie największym wyzwaniem – i dlaczego?

Największym wyzwaniem był dla mnie projekt stworzenia moodboardu marki podczas Kursu Projektowania Graficznego. To zadanie wymagało ode mnie czegoś więcej niż tylko umiejętności technicznych, musiałam rozbudzić w sobie prawdziwą kreatywność i znaleźć pomysł na coś unikalnego, czego jeszcze nie było.

Przez długi czas zmagałam się z mnóstwem różnych wersji moodboardów, próbując zebrać w całość wszystkie swoje inspiracje i wizje. Moich pomysłów było naprawdę bardzo wiele, wracałam do nich, poprawiałam, odrzucałam, tworzyłam na nowo.

Dopiero na końcu udało mi się zebrać te miliony myśli i idei w jeden spójny i zwięzły projekt, który oddał charakter marki i spełnił moje oczekiwania.

Jak wyglądało Twoje portfolio na początku w branży graficznej i jak prezentuje się dzisiaj?

Dawno nie zaglądałam do swojego portfolio, ale przygotowując się do tego wywiadu, postanowiłam je przejrzeć. Zauważyłam tam sporo błędów, które robiłam, gdy dopiero zaczynałam swoją przygodę z grafiką.

Nie jestem osobą, która lubi się chwalić, ale chcę to z całą pewnością przyznać, że dzięki Twojemu kursowi wiele rzeczy widzę dziś inaczej i wiem, co mogłabym poprawić, gdybym miała taką możliwość. Ten kurs naprawdę pomógł mi spojrzeć na projektowanie z większą świadomością i pewnością siebie.

Dziś moje portfolio to dla mnie nie tylko zbiór prac, ale dowód na to, że wciąż się rozwijam.

Początki w branży graficznej. Dwa zaproszenia ślubne – jedno w kolorze błękitnym z imionami „Natalia i Łukasz”, drugie w pastelowym różu z informacją o szczegółach uroczystości. To projekt wykonany przez Dorotę Kozioł, absolwentkę Kursu Projektowania Graficznego w Akademii Projektowania Weroniki Wolskiej. Grafika pokazuje praktyczne wykorzystanie wiedzy z zakresu projektowania graficznego, designu i grafiki komputerowej, jakie zdobywają przyszli graficy i freelancerzy działający na swoim w branży kreatywnej.
Projekt graficzny autorstwa Doroty Kozioł.

Jak wygląda Twój dzień pracy?

Obecnie pracuję zdalnie i przyznam, że to dla mnie zarówno ogromny przywilej, jak i codzienne wyzwanie. Z jednej strony jestem naprawdę wdzięczna, że mogę samodzielnie organizować swój czas i tworzyć w rytmie, który mi odpowiada. Jest to duża wolność, ale też duża odpowiedzialność. 

Najczęściej zaczynam dzień bardzo wcześnie. Lubię ten moment ciszy, kiedy pomysły przychodzą jakby same. Staram się działać według harmonogramu, ale zostawiam sobie też przestrzeń na twórczy chaos, bo wiem, że nie wszystko da się zaplanować.

Każdy dzień wygląda trochę inaczej. Raz pracuję nad papeterią, której delikatność wymaga skupienia i spokoju, dokładnego wypracowania wspólnego celu z klientem, innym razem tworzę energiczne grafiki dla różnych firm albo montuję filmy, które mają opowiedzieć jakąś historię. Chociaż obowiązków jest dużo, staram się, żeby w tym wszystkim nie zgubić radości z tworzenia, bo to ona była i jest przecież na początku wszystkiego.

Jakie umiejętności poza samym projektowaniem uważasz za istotne dla sukcesu w tej dziedzinie? 

Myślę, że w projektowaniu graficznym, poza samym warsztatem, ogromnie ważne są umiejętności, o których rzadko się mówi na głos. Dla mnie kluczowa jest konsekwencja i wytrwałość. To nie jest droga, którą idzie się pewnie od pierwszego kroku. Czasem idziesz po omacku, czasem potykasz się o własne oczekiwania, a innym razem boisz się, że może jednak to nie dla Ciebie. Właśnie wtedy najwięcej się uczysz.

Dla mnie porażki były najlepszymi nauczycielami. To dzięki nim potrafiłam lepiej zrozumieć, czego chcę, jak chcę tworzyć, i dlaczego to wszystko ma dla mnie sens. Z każdym kolejnym błędem zyskiwałam coś więcej niż tylko doświadczenie, budowałam w sobie pokorę.

Dla mnie porażki były najlepszymi nauczycielami. To dzięki nim potrafiłam lepiej zrozumieć, czego chcę, jak chcę tworzyć, i dlaczego to wszystko ma dla mnie sens. Z każdym kolejnym błędem zyskiwałam coś więcej niż tylko doświadczenie, budowałam w sobie pokorę.

Ta droga, choć nadal na początku, już teraz daje mi wiele wdzięczności. Bardzo chciałabym podzielić się nią z tymi, którzy czują, że się nie nadają, że są „gorsi”, „mniej zdolni”. To nieprawda. Talent to jedno, ale odwaga, by próbować mimo strachu i niepewności, to coś, co może wynieść człowieka wyżej niż jakiekolwiek umiejętności techniczne.

Początki w branży graficznej.
Projekt graficzny autorstwa Doroty Kozioł.

Jak organizujesz sobie pracę i projekty? Masz jakieś sprawdzone metody lub narzędzia?

Organizacja pracy to dla mnie proces, który cały czas się rozwija razem ze mną. Staram się zaczynać od zadań, które są dla mnie najtrudniejsze, takich, które wymagają największego skupienia i świeżego spojrzenia. Lubię mieć zapas czasu, choćby symboliczny dzień czy dwa, bo wiem, że czasem potrzebuję odejść od projektu, by wrócić do niego z nową energią i innym spojrzeniem. Często wystarczy jedno „przespane” podejście, by znaleźć lepsze rozwiązanie.

Nie mam jeszcze idealnego systemu zarządzania projektami, mój pulpit wygląda od lat tak samo. Jest chaotyczny, pełen folderów, plików roboczych i niezliczonych wersji „final_final_v2_POPRAWKI”. Może to nie jest coś, czym warto się chwalić, ale myślę, że wiele osób tworzących przyzna, że zna to dobrze.

Czy coś zmieniło się w Twoim postrzeganiu samej siebie od czasu, gdy zaczęłaś projektować?

Tak, zdecydowanie coś się zmieniło, choć nie wydarzyło się to z dnia na dzień. Zaczęłam powoli wierzyć, że to, co robię, może być naprawdę ładne, może komuś się podobać. Choć dla wielu może to brzmieć zwyczajnie, dla mnie to było coś ogromnego. Przez długi czas brakowało mi wiary w siebie. Czułam, że moje projekty nie są „dość dobre”, że brakuje im czegoś. To uczucie towarzyszyło mi długo i wciąż wraca, tylko teraz już o wiele rzadziej.

Coś zaczęło się zmieniać, gdy trafiłam na Twoją Akademię Projektowania. Kurs dał mi nie tylko konkretną wiedzę, jak pracować, na co zwracać uwagę, jak świadomie podejmować decyzje projektowe, ale też wewnętrzne poczucie, że sobie poradzę.

Coś zaczęło się zmieniać, gdy trafiłam na Twoją Akademię Projektowania. Kurs dał mi nie tylko konkretną wiedzę, jak pracować, na co zwracać uwagę, jak świadomie podejmować decyzje projektowe, ale też wewnętrzne poczucie, że sobie poradzę.

Nadal się uczę, nadal wątpię, chociaż już mniej już wcześniej. Coraz częściej towarzyszy mi cicha pewność, że może jednak potrafię robić rzeczy, które mają sens i naprawdę komuś mogą sprawić radość.

Jakie są Twoje ulubione źródła inspiracji? 

Inspiracje są dla mnie wszędzie, choć oczywiście zdarza mi się zaglądać na Pinteresta , zwłaszcza wtedy, gdy chcę szybko zanurzyć się w jakimś stylu czy klimacie. Z czasem zrozumiałam, że te najcenniejsze inspiracje znajdują na ulicy, w codzienności. Często na zagranicznych wyjazdach zdarza mi się zatrzymać i zrobić zdjęcie, żeby nie zapomnieć, tego, co może mi się kiedyś przydać.

Tak też było przy szukaniu pomysłu na mój projekt końcowy w Akademii Projektowania. Miałam wiele pomysłów, ale żaden nie był tym właściwym. Czułam, że czegoś mi brakuje, że jeszcze tego nie czuję w sercu i wtedy zaczęłam szukać dosłownie na ulicy. W pewnym momencie zobaczyłam plakat z nietypową czcionką, gdzieś indziej zaintrygowało mnie połączenie dwóch elementów w logo. Te drobne inspiracje zaczęły się łączyć w całość.

Jaki jest Twój ulubiony typ projektów? 

Lubię tworzyć treści na social media. Jest coś niezwykle satysfakcjonującego w tym, gdy można zacząć od samego początku, od wybrania spójnej palety kolorów, dobrania krojów pisma, aż po stworzenie konsekwentnej i harmonijnej komunikacji wizualnej. Uwielbiam ten moment, kiedy po czasie mogę spojrzeć na tzw. siatkę na Instagramie i zobaczyć, jak całość ze sobą współgra, jak każda miniaturka jest częścią większej opowieści marki.

Projekty drukowane również mają wyjątkowe miejsce w moim sercu. Zwłaszcza papeteria ślubna. Tworzenie czegoś tak osobistego, co towarzyszy ludziom w jednym z najważniejszych dni ich życia, to ogromna radość i wyróżnienie. Uwielbiam ten moment, gdy projekt, który tak długo żył tylko na ekranie komputera, nagle staje się fizycznym przedmiotem. Kiedy otwieram paczkę z drukarni i widzę te detale, kolory, fakturę papieru, mam wtedy poczucie, że coś, co powstało z serca, stało się rzeczywistością.

Jakie są Twoje sposoby na utrzymanie kreatywności? 

W moim odczuciu kreatywności nie da się nauczyć jak definicji czy zasad projektowania. Wiedzę, owszem, można zdobyć, wyćwiczyć, uporządkować, ale kreatywność to coś, co albo się w sobie nosi, albo nie. To sposób odczuwania świata, patrzenia na rzeczy codzienne z innej perspektywy.

Mam też poczucie, że ona nie działa na zawołanie, ale im więcej się tworzy, tym wprost proporcjonalnie rośnie. U mnie kreatywność pojawia się właśnie wtedy, gdy jestem w procesie, gdy próbuję, łączę, mieszam, czasem coś usuwam i zaczynam od nowa.

To trochę jak intuicja, trzeba jej zaufać i choć nie zawsze przychodzi łatwo, to kiedy już się pojawi, potrafi zaprowadzić w zupełnie nieoczekiwane miejsca.

Z jakiego projektu jesteś dziś najbardziej dumna i dlaczego?

Zdecydowanie najbardziej dumna jestem z projektów indywidualnych, tych, które dotyczyły papeterii ślubnej, zaproszeń czy personalizowanych elementów graficznych przygotowywanych z myślą o konkretnych osobach i ich wyjątkowych momentach.

Pamiętam jeden z nich szczególnie, dostałam zdjęcie bardzo bliskie sercu klientów. To była pamiątka, której nie dało się odtworzyć ani podrobić. Moim zadaniem było tak poprowadzić cały projekt, aby ta fotografia znalazła swoje miejsce w papeterii, była wkomponowana naturalnie i przede wszystkim, że opowiadała historię tej pary.

Wydaje mi się, że to właśnie zaproszenia mają w sobie ogromną moc to pierwszy moment, w którym ktoś styka się z wydarzeniem. To pierwsze wrażenie i ono naprawdę może wywołać efekt wow, który zostaje w pamięci na długo, albo niestety nie zadziała wcale. Wkładam w te projekty całe serce, bo wiem, jak wiele dla innych znaczy ta pierwsza kartka.

Początki w branży graficznej.
Projekt graficzny autorstwa Doroty Kozioł.

Czy masz rady lub wskazówki dla osób, które również rozważają naukę grafiki od podstaw i działanie w tej branży?

Nie wiem, czy jestem odpowiednią osobą do dawania rad, bo wciąż mam poczucie, że dopiero zaczynam tę drogę i wiele jeszcze przede mną. Mogę podzielić się tym, co mi pomaga i co sama chciałabym usłyszeć na początku.

Przede wszystkim twórz. Nawet jeśli nie czujesz się gotowa, nawet jeśli nie jesteś pewna, czy to, co robisz, ma wartość. Konsekwencja i regularne działanie naprawdę budują pewność siebie i z czasem to, co dziś wydaje się nieudane, okaże się kolejnym krokiem do przodu. Mimo że go nie widzisz.

Nie bój się porażek, one są nieodłącznym elementem tej drogi i uczą najwięcej. Czasem projekt się nie uda, coś zostanie odrzucone, pojawi się krytyka, popełnisz błąd, ale każda taka sytuacja to okazja, by lepiej zrozumieć siebie.

Nie bój się porażek, one są nieodłącznym elementem tej drogi i uczą najwięcej. Czasem projekt się nie uda, coś zostanie odrzucone, pojawi się krytyka, popełnisz błąd, ale każda taka sytuacja to okazja, by lepiej zrozumieć siebie.

I jeszcze jedno, coś bardzo osobistego: nie pozwól, by ktoś podciął Ci skrzydła. Zawsze znajdą się osoby, które przy porażkach będą powtarzać, że się do niczego nie nadajesz, a przy sukcesach, że to ich zasługa. Niech to nie będzie głos, który zagłuszy Twój własny. Wierz w siebie, nawet jeśli na początku ta wiara jest cicha i niepewna. Ona z czasem rośnie.

Wiem jedno, jeśli czujesz, że projektowanie daje Ci radość, spokój, satysfakcję to warto za tym iść. W swoim tempie, na swoich zasadach. Nawet jeśli droga jest długa, warto nią iść, bo prowadzi do miejsc, o których kiedyś mogłaś tylko marzyć. Ja w to bardzo wierzę, że mnie tam zaprowadzi.

Twoje plany na najbliższą przyszłość to… 

Moje plany na najbliższą przyszłość są proste, chcę dalej tworzyć i dzielić się tym z innymi. Tworzenie to dla mnie coś więcej niż praca, to moja pasja i sposób na szczęście. Kiedy projektuję, czuję, że naprawdę żyję i realizuję siebie. Wierzę, że robiąc to, co kocham, mogę nie tylko spełniać swoje marzenia, ale też inspirować innych. Dlatego chcę iść dalej tą drogą, bo właśnie w tworzeniu odnajduję radość i sens.

Bardzo dziękuję Dorota za wzięcie udziału w wywiadzie i podzielenie się jak wyglądały Twoje początki w branży graficznej!

Chcesz pójść śladem Doroty i zacząć tworzyć profesjonalnie projekty? Zapisz się na listę oczekujących i nie przegap startu kolejnej edycji Kursu Projektowania Graficznego. 💾

Dorota Kozioł – absolwentka Kursu Projektowania Graficznego w Akademii Projektowania prowadzonej przez Weronikę Wolską – pozuje do zdjęcia w ramach artykułu blogowego w formie wywiadu. Zdjęcie przedstawia młodą graficzkę ubraną w żółtą marynarkę, trzymającą tablet i ołówek, co symbolizuje jej pracę w branży kreatywnej. Dorota opowiada o zdobywaniu doświadczenia w projektowaniu graficznym, grafice komputerowej i designie oraz o tym, jak kurs umożliwił jej rozpoczęcie kariery jako freelancer i rozwój w zawodzie grafika.


Krok po kroku buduje swoją drogę w świecie designu, łącząc kreatywność z sercem, a prywatnie zakochana w pandach, górach, pilatesie i odkrywaniu świata z mężem.

Dorota Kozioł

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *